Aktualności

Wielki Czwartek

Wielki Czwartek jest przede wszystkim rocznicą Wieczerzy Pańskiej, podczas której Pan Jezus ustanowił mszę świętą, dlatego liturgiczną nazwą dnia jest „Coena Domini — Wieczerza Pańska". Ale z Wieczernika wyszedł Zbawiciel do Ogrodu Oliwnego, gdzie w niezgłębionym smutku opuszczony przez wszystkich modlił się do Ojca, potem zdradzony przez Judasza był pojmany. To wszystko liturgia przedstawia do rozważania w Wielki Czwartek.


Ciemna jutrznia.

Właściwym czasem jutrzni są godziny nocne i tak niegdyś odprawiano jutrznię i w Czwartek Wielki; ale już w 14 wieku uciera się zwyczaj śpiewania jutrzni w ostatnie trzy dni W. Tygodnia pod wieczór dnia po­przedniego. Jutrznię tych. trzech dni nazywają „ciemną" (Matutinum tenebrarum), gdyż pod koniec nabożeństwa światło jest gaszone. Na początku jutrzni zapalają sześć świec na ołtarzu i 15 na trójramiennym świeczniku; po prześpiewaniu jednego psalmu gaszą jedną świecę, po 14 psalmach (9 w jutrzni i 5 w laudes) na świeczniku zostaje tylko jedna świeca płonąca; gdy podczas pieśni Zachariaszowej zgasną świece na ołtarzu, piętnastą świecę ze świecznika wynoszą przed modlitwą za ołtarz, po modlitwie wyniósłszy zza ołtarza gaszą. To stopniowe gaszenie świec przypomina zwiększanie się cierpień Pana Jezusa podczas męki; ostatnia świeca wyobraża samego Chrystusa Pana: ukrycie jej za ołtarzem oznacza śmierć, wyniesienie ponowne jest wyobrażeniem zmartwychwstania.
Jutrznie trzech dni ostatnich składają się tylko z psalmów z ich antyfonami, czytań i responsoriów; psalmy nie mają na końcu doksologii. Jest to starożytna forma jutrzni rzymskiej przed dołączeniem później dodanych modlitw. W jutrzni Wielkiego Czwartku psalmy wraz z antyfonami przedstawiają cierpienia duszy Chrystusowej w Ogrójcu. Lekcje z Trenów proroka Jeremiasza bolejącego nad upadkiem Jerozolimy wskazują, jak Chrystus bolał nad upadkiem duszy ludzkiej; dlatego każde czytanie kończy się wezwaniem do upamiętnienia i żalu za grzechy: „Jeruzalem, Jeruzalem, nawróć się do Pana Boga swojego". W trzecim nokturnie wyjątki z listu św. Pawła omawiają ustanowienie Najświętszego Sakramentu i ofiary niekrwawej. W responsoriach przedstawione jest opuszczenie Pana Jezusa i udręczenie duszy jego; kilkakrotnie wspomina się zdradę Judasza ku ostrzeżeniu, by niewdzięcznością nie płacić Zbawicielowi za jego łaski.

Msza święta.

Przewodnią myślą mszy wielkoczwartkowej jest pamięć na ustanowienie najświętszej Ofiary podczas Ostatniej Wieczerzy( lekcja, sekreta). Jest to ofiara miłości Chrystusa, który w zamian domaga się od uczniów, by go naśladowali świętością życia swojego (ewang.). Na znak radości z ustanowienia mszy śpiewa się uroczyste Gloria przy biciu w dzwony.
Drugim tematem mszy czwartkowej jest poświęcenie się Chrystusa za rodzaj ludzki (graduał) i wydanie się na śmierć, którą ofiara mszalna odtwarza sakramentalnie; dlatego po Gloria milkną organy i dzwony.
Ze względu na to, iż w Piątek Wielki nie odprawia się mszy Św., kapłan prócz zwykłej hostii konsekruje drugą, która jest przeznaczona do przyjęcia nazajutrz. W naszym kraju konsekruje kapłan trzecią Hostię, aby ją w Piątek włożoną   do   monstrancji umieścić w grobie.
W Wielki Czwartek odprawia się tylko jedną mszę w kościele; jest to starodawna praktyka, wedle której w każde święto mszę odprawiał biskup, w kościołach parafialnych kapłan, inni zaś kapłani, jeżeli byli, współodprawiali z celebransem; większa ilość mszy w kościele mogła być spowodowana tylko jakąś potrzebą.
Gdy istniała pokuta publiczna, biskupi lub ich zastępcy udzielali w Wielki Czwartek publicznego rozgrzeszenia; dlatego w niektórych diecezjach zaraz po rozgrzeszeniu odprawiano mszę dla pokutników, drugą zaś w godzinie późniejszej dla ogółu wiernych. Sakramentarz gelazjański wspomina jeszcze o trzeciej mszy, podczas której biskup poświęcał oleje święte. Jednak wszystkie odpisy sakramentarza gregoriańskiego znają tylko jedną mszę.

Przeniesienie Najświętszego Sakramentu.

Przenoszenie Najśw. Sakramentu pod postacią chleba po mszy świętej było w Rzymie czynnością zwyczajną, gdyż trzeba było mieć z poprzedniej mszy cząstkę Hostii, by ją wpuścić do kielicha przy „Pax Domini — Pokój Pański". Przenoszenie w Wielki Czwartek nabrało cech uroczystości ze względu na rocznicę Eucharystii. Więc po mszy świętej kapłan uroczyście przenosi Hostię zamkniętą w kielichu do miejsca, które nazywa się „Ołtarzem Wystawienia"; potem umieszcza tam i puszkę z tabernakulum. Uroczyste przeniesienie i umieszczenie Najśw. Sakramentu nie w tym miejscu, gdzie się zwykle przechowuje, siłą rzeczy zwraca uwagę wiernych i pobu­dza do oddania hołdu Panu Jezusowi i do przepraszania go za zniewagi, jakich doznaje   ukryty   pod   postaciami.
Myśl o modlitwie w Ogrójcu i o nocy, podczas której Pan Jezus doznał tylu udręczeń ducha i ciała, jest tema­tem do rozważania przy adoracji Najśw. Sakramentu.

Obnażenie ołtarzy.

Po umieszczeniu Najśw. Sakramentu na Ołtarzu Wystawienia w kościołach katedralnych odmawiają nieszpory. Po nieszporach, w parafialnych zaś kościołach bezpośrednio po przeniesieniu Najśw. Sakramentu, kapłan przystępuje do obnażania ołtarzy. Zdejmuje więc obrusy, usuwa ozdoby ołtarzowe, lecz lichtarze i krucyfiks zostawia jak stały; potem obmywa stół ołtarzowy wodą zwykłą. Już w siódmym wieku wspominane jest obnażenie ołtarza w Wielki Czwartek i zostawienie go ogołoconym aż do Soboty. Ołtarz w kościele wyobraża Chrystusa, ogołocenie ołtarza przypomina w ogóle mękę, a zwłaszcza obnażenie z szat Pana Jezusa; dlatego podczas obnażania ołtarzy odczytuje się psalm 21, który zawiera proroctwo o męce Zbawiciela.

Poświęcenie olejów.

Oliwa w Palestynie i wogóle w krajach południowych miała wielkie zastosowanie; była nie tylko środkiem odżywczym, lecz i leczniczym; gałązka oliwna była symbolem pokoju. Dlatego wielkie jest zastosowanie oliwy i w obrzędach liturgicznych. W sakramencie Ostatniego Namaszczenia modlitwa i oliwa należą do istoty sakramentu z ustanowienia samego Pana Jezusa. Już z drugiej połowy drugiego wieku mamy świadectwa o zastosowaniu oliwy przy udzielaniu chrztu, namaszczano również przy bierzmowaniu; z biegiem czasu namaszczeń dopełniano przy wielu bardziej uroczystych poświęceniach.
Zawsze Kościół trzymał się zwyczaju, iż rzeczy używane przy sprawowaniu obrzędów naprzód są poświęcane. Ponieważ oliwa niejednakowe miała przeznaczenie, dlatego trzy rodzaje oliwy poświęca się w Kościele, a świadczy o tym już Tradycja Apostolska przypisywana św. Hipolitowi. Przede wszystkim poświęcano oliwę, którą namaszczano chorych. Następnie święcono oliwę służącą do namaszczenia katechumenów i Tradycja Apostolska nazywa ją „Oleum exorcizatum", to jest oliwa, nad którą odmawiano zaklęcie złego ducha; obecnie nazywamy ją Olejem Katechumenów. Wreszcie taż Tradycja zna oliwę do namaszczania ochrzczonych i nazywa ją „Oleum eucharistiae", czyli oliwa dziękczynienia; obecnie ta oliwa nosi miano „Krzyżmo — Chrisma". Na Olej chorych i Olej katechumenów bierze się oliwę czystą, na Krzyżmo oliwę zmieszaną z wonnym balsamem; dołączanie wonności datuje się najpóźniej od wieku piątego na wschodzie, od szóstego lub cokolwiek później na zachodzie.
Ponieważ oleje święte mają zastosowanie przy udzielaniu ważnych sakramentów, poświęcają oliwę tylko biskupi i w łączności ze mszą świętą. Wybrano na to Wielki Czwartek, gdyż Olej katechumenów i Krzyżmo były potrzebne w Sobotę Wielką, ale w Piątek i Sobotę Wielką nie było mszy świętej. Poświęcał papież oliwę w otoczeniu duchowieństwa, to jest obecnych kapłanów, siedmiu diakonów, siedmiu subdiakonów i siedmiu akolitów; stąd utrwalił się zwyczaj, iż biskupi święcą oleje w otoczeniu 12 kapłanów, 7 diakonów i 7 subdiakonów, ubranych w szaty liturgiczne odpowiednio do swego stopnia. Subdiakonów i diakonów księgi liturgiczne nazywają usługującymi i świadkami, kapłanów pomocnikami przy obrzędzie. Olej chorych i dawniej i obecnie poświęca biskup po odmówieniu drugiej modlitwy wstawienniczej, jednak przed doksologią kanonu, więc przed słowami: „Przez którego, o Panie". Krzyżmo i Olej katechumenów poświęcał biskup po przyjęciu komunii, lecz przed rozdaniem jej wiernym; w czasach obecnych poświęca po rozdaniu komunii, ale przed antyfoną zwaną Komunia.
Poświęcenie Oleju chorych polega na odmówieniu egzorcyzmu i odpowiedniej modlitwy, poświęcenie dwóch innych jest więcej uroczyste. Kapłani, diakoni i subdiakoni przynoszą oliwę przed biskupa, który w dłuższych modlitwach poświęca balsam, wlewa go do oliwy i odmawia modły w formie prefacji, błagając o łaski Ducha Świętego dla wszystkich, którzy tą oliwą będą namaszczani; potem biskup i kapłani witają poświęconą oliwę mówiąc: „Witaj Św. Krzyżmo". Poświęcenie Oleju katechumenów składa się z egzorcyzmu i modlitwy oraz pozdrowienia: „Witaj, święta Oliwo". Gdy biskup poświęci, kapłani, diakoni i subdiakoni uroczyście  oliwę  odnoszą.
Liczba kapłanów odpowiada liczbie apostołów; nie wszędzie jednak można było znaleźć dwunastu kapłanów, dlatego w wielu diecezjach wystarczała liczba mniejsza. Pontyfikał Włocławski z końca 15 wieku podaje, że bywało tylko dwóch kapłanów, lecz udział ich w obrzędach był większy, niż wymaga pontyfikał rzymski, bo całą mszę koncelebrowali z biskupem i modlitwy przy poświęceniu odmawiali półgłosem. Według Włocławskiego pontyfikału biskup poświęcał jeszcze przed przyjęciem komunii, przytem naprzód Olej katechumenów, później Krzyżmo.
Jakkolwiek z manuskryptu płockiego Ordinale (14 wiek) można by sądzić, iż w Płocku trzech tylko kapłanów asystowało, jednak pontyfikał płocki pisany w r. 1400 wyraźnie mówi o dwunastu kapłanach. Płocki pontyfikał idąc w ślad za pontyfikałem z 12—13 wieku w obrzędzie poświęcenia podaje mało znany sposób pozdrowienia poświęconego Krzyżma: Po komunii celebransa przynoszono uroczyście naczynia z oliwą. Pochód rozpoczynali dwaj akolici ze świecami, za nimi szło dwóch krucyferów mając po środku akolitę niosącego naczynie z oliwą przyznaczoną na krzyżmo, dalej dwaj turyferarze a w ich środku akolita z oliwą na olej katechumenów, potem szedł akolita z księgą ewangelii, wreszcie 12 kapłanów parami. Tymczasem w prezbiterium ustawiali się duchowni według stopni: lektor, ostiariusz, akolita, subdiakoni, przy biskupie diakoni. Gdy akolici wnieśli naczynia do prezbiterium, podawali je lektorowi, ten ostiariuszowi, aż dostały się w ręce szóstego subdiakona, który podawał najstarszemu diakonowi, ten zaś biskupowi. Gdy biskup poświęcił krzyżmo, całował naczynie welonem nieokryte, toż samo czynili kapłani i diakoni; potem naczynie okrywano i podawano do pocałowania niższemu duchowieństwu. „Biskup i ministrzy całują naczynie nieokryte, a to znaczy, że Chrystus po ofierze na krzyżu ukazał się w swym własnym ciele tym, których chciał mieć świadkami swojego zmartwychwstania. To, że do innych niesie się naczynie okryte, znaczy, iż Chrystus wracając na niebiosa stał się niewidzialny dla ludzi, jako sam oświadczył: „Wyszedłem od Ojca i przyszedłem na świat, znowu świat opuszczam". My zaś chociaż nie widzimy jego fizycznej obecności, jednak codziennie ze czcią go pozdrawiamy. W podobny sposób oddawano cześć i Oliwie katechumenów. Po poświęceniu odbywało się łamanie Hostii przeznaczonych do rozdawania duchowieństwu i wiernym a podczas łamania śpiewano „Baranku Boży".

Umycie nóg.

Przed Ostatnią Wieczerzą Pan Jezus umył nogi apostołom. Na tę pamiątkę wielu królów, papieży, biskupów umywało nogi ubogim; nie był to jednak obrzęd liturgiczny. Umycie nóg jako obrzęd liturgiczny znane jest w 7 wieku. Obrzęd umywania nóg nie należy ściśle do nabożeństwa porannego; biskupi, mogą to czynić zaraz po obnażeniu ołtarzy lub w innej późniejszej godzinie. Często umywa się nogi nie dwunastu, lecz trzynastu osobom; opiera się to na legendzie o św. Grzegorzu Wielkim. Św. Papież często gromadził przy swoim stole ubogich, którym przedtem umywał nogi; pewnego razu zjawił się trzynasty; jak się potem okazało, był on aniołem.
Na początku obrzędu diakon śpiewa wyjątek z ewangelii o umywaniu nóg przez Pana Jezusa. Potem biskup zdejmuje kapę, przepasuje się ręcznikiem, i każdemu z kolei obmywa nogi, a potem je całuje. Po obmyciu nóg wszystkim biskup kończy obrzęd odmówieniem modlitwy.