Aktualności

Wielki Piątek

Wielki Piątek należy do najświętszych dni w roku: jest to rocznica śmierci i pogrzebu Pana Jezusa. Smutek i głęboka żałoba po zgonie Zbawiciela przejawia się w całym nabożeństwie kościelnym.
W ciemnej jutrzni śpiewa się psalm 21, w którym zapowiedział prorok wiele szczegółów z męki Mesjasza; inne psalmy omawiają uciemiężenie Sprawiedliwego. Czytania z listu św. Pawła do Żydów przypominają kapłaństwo Chrystusowe i jego ofiarę złożoną na ołtarzu krzyża.
Aby cała uwaga wiernych skupiła się około ofiary krwawej, nigdy ani na wschodzie, ani na zachodzie nie Olej chorych i dawniej i obecnie poświęca biskup po odmówieniu drugiej modlitwy wstawienniczej, jednak przed doksologią kanonu, więc przed słowami: „Przez którego, o Panie". Krzyżmo i Olej katechumenów poświęcał biskup po przyjęciu komunii, lecz przed rozdaniem jej wiernym; w czasach obecnych poświęca po rozdaniu komunii, ale przed antyfoną zwaną Komunia.

Poświęcenie Oleju chorych polega na odmówieniu egzorcyzmu i odpowiedniej modlitwy, poświęcenie dwóch innych jest więcej uroczyste. Kapłani, diakoni i subdiakoni przynoszą oliwę przed biskupa, który w dłuższych modlitwach poświęca balsam, wlewa go do oliwy i odmawia modły w formie prefacji, błagając o łaski Ducha Świętego dla wszystkich, którzy tą oliwą będą namaszczani; potem biskup i kapłani witają poświęconą oliwę mówiąc: „Witaj św. Krzyżmo". Poświęcenie Oleju katechumenów składa się z egzorcyzmu i modlitwy oraz pozdrowienia: „Witaj, święta Oliwo". Gdy biskup poświęci, kapłani, diakoni i subdiakoni uroczyście  oliwę  odnoszą.
Liczba kapłanów odpowiada liczbie apostołów; nie wszędzie jednak można było znaleźć dwunastu kapłanów, dlatego w wielu diecezjach wystarczała liczba mniejsza. Pontyfikał Włocławski z końca 15 wieku podaje, że bywało tylko dwóch kapłanów, lecz udział ich w obrzędach był większy, niż wymaga pontyfikał rzymski, bo całą mszę koncelebrowali z biskupem i modlitwy przy poświęceniu odmawiali półgłosem. Według Włocławskiego pontyfikatu biskup poświęcał jeszcze przed przyjęciem komunii, przytem naprzód Olej katechumenów, później Krzyżmo.
Jakkolwiek z manuskryptu płockiego Ordinale (14 wiek) możnaby sądzić, iż w Płocku trzech tylko kapłanów asystowało, jednak pontyfikał płocki pisany w r. 1400 wyraźnie mówi o dwunastu kapłanach. Płocki pontyfikał idąc w ślad za pontyfikałem z 12—13 wieku w obrzędzie poświęcenia podaje mało znany sposób pozdrowienia poświęconego Krzyżma: Po komunii celebransa przynoszono uroczyście naczynia z oliwą. Pochód rozpoczynali dwaj akolici ze świecami, za nimi szło dwóch krucyferów mając po środku akolitę niosącego naczynie z oliwą przyznaczoną na krzyżmo, dalej dwaj turyferarze a w ich środku akolita z oliwą na olej katechumenów, potem szedł akolita z księgą ewangelii, wreszcie 12 kapłanów parami. Tymczasem w prezbiterium ustawiali się duchowni według stopni: lektor, ostiariusz, akolita, subdiakoni, przy biskupie diakoni. Gdy akolici wnieśli naczynia do prezbiterium, podawali je lektorowi, ten ostiariuszowi, aż dostały się w ręce szóstego subdiakona, który podawał najstarszemu diakonowi, ten zaś biskupowi. Gdy biskup poświęcił krzyżmo, całował naczynie welonem nieokryte, toż samo czynili kapłani i diakoni; potem naczynie okrywano i podawano do pocałowania niższemu duchowieństwu.   „Biskup   i   ministrzy   całują   naczynie   nieokryte,   a   to odprawiano w Piątek Wielki ofiary mszy świętej. Dzienne nabożeństwo składa się: 1) ze Mszy katechumenów z modlitwami błagalnymi, 2) z Adoracji krzyża, 3) Liturgii Darów uświęconych, 4) Pogrzebu Pana Jezusa.

Msza katechumenów.

Nabożeństwo wielkopiątkowe rozpoczyna się od Mszy katechumenów w jej pierwotnej formie: zaczynano ją od czytania pisma świętego, kończono modlitwą błagalną. W owe czasy ołtarz nakrywano tylko na czas ofiary mszy, świec na ołtarzu nie stawiano.
Chociaż obecnie ołtarz stale jest nakryty obrusami, w Piątek Wielki na znak żałoby jest obnażony i pozbawiony wszelkich ozdób; tylko krzyż okryty czarnym welonem wznosi się nad ołtarzem. Na pamiątkę, iż Chrystus, który jest światłością świata, tego dnia skonał, nie zapala się światła. Kapłan przybrany w czarny ornat zbliża się do ołtarza w głębokiej ciszy.
Gdy kapłan stanie przed ołtarzem, pada na twarz i modli się po cichu; ministranci nakrywają ołtarz jednym obrusem. Po cichej modlitwie kapłan ucałowawszy ołtarz staje przy jego prawym rogu i zaczynają się czytania pisma świętego, przedzielone śpiewem i jedną modlitwą. W czytaniu pierwszym prorok Ozeasz zapowiada, że lud Izraelski doznawszy nieszczęść za swe grzechy zwróci się do Boga, ale Bóg domaga się nie zewnętrznych objawów czci, lecz dobrych uczynków. W zastosowaniu na Wielki Piątek myśl lekcji jest taka: Chrystus za grzechy świata umęczony zmartwychwstanie dnia trzeciego, od sług swoich żąda czynów dobrych. W drugim czytaniu podany jest opis przygotowania i spożywania przez żydów baranka wielkanocnego, który był figurą Baranka Bożego gładzącego grzechy świata. Czytanie trzecie jest opisem męki i śmierci Pana Jezusa wyjętym z ewangelii Św. Jana.

Modlitwy błagalne.

Prawdopodobnie do końca wieku piątego w każdej mszy po czytaniach pisma odmawiano modlitwy, które potem zastąpiło błagalne Kirie eleison; jednak w Wielki Piątek modlitwy błagalne zostały. Sposób odmawiania jest taki: naprzód kapłan zapowiada, za kogo modlić się należy, potem diakon lub, gdy nie ma diakona, kapłan wzywa do uklęknięcia, następnie subdiakon lub ministrant zarządza powstanie; wreszcie kapłan odmawia modlitwę według intencji zapowiedzianej. Modlitwy błagalne odmawia się za cały Kościół, za papieża, całe duchowieństwo, katechumenów, o oddalenie nieszczęść, za heretyków, żydów i pogan.

Adoracja krzyża.

Gdy w roku 320 św. Helena odnalazła drzewo Krzyża świętego, cenna relikwia stała się przedmiotem czci, którą przede wszystkim składano w rocznicę śmierci Zbawiciela. Pierwsza wiadomość o uroczystej adoracji Krzyża świętego pochodzi z drugiej połowy czwartego wieku. Eteria w swej Pielgrzymce podaje: W jerozolimskim kościele św. Krzyża składano na stole relikwie świętego Drzewa, które biskup przytrzymywał rękami; diakoni ustawiali się obok, lud zaś przechodząc ze czcią całował.
Kiedy adoracja krzyża weszła do rzymskiej liturgii wielkopiątkowej, nie wiadomo. Jest rzeczą pewną, iż w 7 wieku adorowano krzyż podczas nabożeństwa w Wielki Piątek, gdyż wspomina o tym sakramentarz gelazjański i jeden z gallikańskich (sacr. Gallicanum). Jednak możliwe, iż adoracja była w Rzymie o wiele wcześniej, ponieważ istniał tam kościół zwany „w Jeruzalem", w którym znajdowała się relikwia Krzyża świętego.
Sposób składania adoracji nie zawsze i nie wszędzie był jednakowy. Według jednego z przepisów rzymskich relikwie Krzyża niesiono podczas procesji z bazyliki św. Jana na Lateranie do kościoła św. Krzyża, tam składano je na ołtarzu i adorował papież oraz duchowni, potem przy kratkach adorowali wszyscy wierni; po adoracji rozpoczynała się msza katechumenów. Gdzie indziej po mszy katechumenów kapłani nie relikwię, lecz większych rozmiarów krucyfiks nieśli od ołtarza do miejsca przeznaczonego i tam składano adorację krzyżowi.
Wedle mszału rzymskiego adoracja odbywa się w sposób następujący. Po modlitwach błagalnych kapłan zdjąwszy ornat bierze w ręce krucyfiks osłonięty czarnym welonem; zwróciwszy się twarzą ku wiernym, stojąc na prawej  stronie  ołtarza,  odsłania górną  część  krzyża i śpiewa, względnie głośno mówi: „Oto drzewo krzyża, na którym zawisło zbawienie świata"; po tych słowach wszyscy obecni klękają, śpiewacy zaś lub ministranci dopowiadają: „Pójdźcie, uczcijmy". Potem kapłan wstąpiwszy na stopnie ołtarza odsłania prawe ramię i śpiewa to, co przy pierwszym odsłonięciu. Stojąc przed środkiem ołtarza odsłania krzyż całkowicie i śpiewa to co poprzednio. Następnie składa krzyż na kobiercu, trzy razy ze czcią przyklęka na oba kolana i całuje krzyż. Potem wierni adorują klękając i całując.
Gdy wierni krzyż adorują, kapłan przywdziawszy ornat odmawia „Zarzuty — Improperia", w których Zbawiciel skarży się na niewdzięczność, jaką mu żydzi okazali za jego miłość bez granic. Po każdym z pierwszych trzech zarzutów mówi się modlitwę w języku greckim i łacińskim: „Święty Boże, święty Mocny, święty Nieśmiertelny, zmiłuj się nad nami". Po zarzutach odmawia hymn ku uczczeniu krzyża świętego. Jeżeli są wyćwiczeni śpiewacy, oni śpiewają część tekstów odmawianych przez kapłana; jeżeli śpiewaków nie ma, można śpiewać inną pieśń odpowiednią.
W Polsce do 19 wieku adoracja krzyża rozpoczynała się od procesji z krucyfiksem. Manuskrypt płocki Ordinale (14 w.) tak opisuje adorację: Po ukończeniu modlitw celebrans ubrany w kapę staje z diakonem i subdiakonem po prawej stronie ołtarza z boku. Dwaj kapłani przybrani w ornaty wynosili osłonięty ornatem krucyfiks zza ołtarza, gdzie przed nabożeństwem umieścił go był celebrans; krzyż trzymali za ramiona, jeden z prawej, drugi z lewej strony. Stojąc twarzą ku kościołowi śpiewali: „Ludu mój, ludu, cóżem ci uczynił? albo czym się zasmuciłem??" Trzej chłopcy śpiewali po grecku: „Święty Boże..." przy każdym z trzech wezwań wszyscy klękali; następnie całe duchowieństwo śpiewało po łacinie „Święty Boże" i również trzykroć klękali. Kapłani, którzy nieśli krzyż, posuwali się ku kościołowi; za nimi szedł celebrans mając w ręku relikwie Krzyża świętego, obok celebransa diakon i subdiakon. Ten pochód miał przypominać drogę krzyżową: celebrans z asystą przedstawiał Najświętszą Pannę z dwiema Mariami, które za Chrystusem podążały na Golgotę. Przy drugim zatrzymaniu się kapłani śpiewali: „Iżem cię prowadził lat czterdzieści przez pustynię, manną cię karmiłem i wprowadziłem cię do ziemi żyznej, zgotowałeś krzyż Zbawicielowi swemu". Chłopcy i duchowni śpiewali „Święty Boże" po grecku i po łacinie. I trzeci raz kapłani śpiewali: „Cóż więcej winienem był ci uczynić, a nie uczyniłem? Ja to hodowałem cię jak winnicę przewspaniałą, a ty stałaś się dla mnie nazbyt przykrą; octem bowiem pragnienie moje zaspokoiłaś i przebodłaś włócznią bok Zbawicielowi swemu". Po prześpiewaniu „Święty Boże" celebrans odsłaniał krzyż całkowicie, przy pomocy dwóch kapłanów podnosił go i rozpoczynał: „Oto drzewo krzyża, na którym zawisło zbawienie świata, pójdźcie, uczcijmy". Śpiewano potem cały psalm 118. Po psalmie celebrans powtórnie śpiewał „Oto drzewo krzyża". Kapłani składali krzyż ze czcią, obok celebrans kładł relikwie Drzewa świętego i chór śpiewał: „Gdy twórca świata cierpiał mękę, na krzyżu wołając głosem wielkim oddał ducha; oto zasłona świątyni rozdarła się, pootwierały się groby, stało się bowiem wielkie trzęsienie ziemi, gdyż świat wołał, że śmierci Syna Bożego udźwignąć nie może; a gdy włócznia żołnierska otworzyła bok Ukrzyżowanego Pana, wyszła krew i woda jako okup za zbawienie nasze". Podczas śpiewu celebrans adorował krzyż: trzy razy klękał, całował nogi, potem ranę w boku i relikwie Drzewa świętego, następnie rękę prawą, obchodził krzyż dookoła i całował ranę ręki lewej. Po celebransie adorowali inni duchowni i wszyscy obecni. Chłopcy podczas adoracji śpiewali hymn ku czci krzyża świętego.

Msza Darów uprzednio uświęconych.

Po adoracji krzyża następuje „Msza Darów uprzednio uświęconych — Missa praesanctificatorum". Nie jest to msza we właściwym znaczeniu, lecz tylko spożycie Hostii świętej, która była konsekrowana dnia poprzedniego. Nazwę mszy otrzymał ten obrzęd dlatego, że kapłan przyjmując komunię świętą dokonuje wielu czynności towarzyszących przyjmowaniu komunii podczas, mszy świętej.
Kościoły wschodnie odprawiają liturgię Darów uświęconych przez cały wielki post z wyjątkiem niedziel i sobót; tam jednak obrzęd przyjęcia komunii świętej jest poprzedzony mszą katechumenów i modlitwą wiernych. Kościół rzymski odprawia liturgię Darów uświęconych tylko w Wielki Piątek. Jakkolwiek przed 13 wiekiem każdy, kto tego pragnął, mógł otrzymać komunię i mszały wielu diecezji Europy środkowej oraz mszały polskie jeszcze w 16 wieku mówią o komunii ogólnej, jednak w Rzymie od 13 wieku komunikuje tylko celebrans; taka praktyka dzisiaj jest wszędzie obowiązująca. Obrzędy liturgii Darów uświęconych są następujące:
Pod koniec adoracji zapała się świece na ołtarzu, kapłan lub diakon umieszcza krzyż adorowany na ołtarzu; potem udają się wszyscy do miejsca, gdzie umieszczono kielich ze świętą Hostią pokonsekrowaną dnia poprzedniego i celebrans przenosi kielich do ołtarza wielkiego; podczas procesji śpiewa się hymn o krzyżu świętym. Po przyjściu do wielkiego ołtarza kapłan okadziwszy Najświętszy Sakrament, wyjmuje Hostię z kielicha, składa ją ze czcią na korporale, nalewa do kielicha wina i trochę wody; potem okadza Hostię i ołtarz. Wezwawszy wiernych do modlitwy odmawia Ojcze nasz z dodatkową modlitwą. Podnosi jedną ręką Hostię ku górze, potem ją przełamuje, cząstkę wpuszcza do kielicha; spożywa Hostię i wypija wino z cząstką Hostii.
W kościołach katedralnych kapłan z duchownymi odmawia nieszpory. Na tym kończy się nabożeństwo w kościele powszechnym.

Pogrzeb Pana Jezusa.

W Polsce i krajach sąsiednich odbywa się jeszcze obrzęd pogrzebu Pana Jezusa, aby liturgicznie przedstawić złożenie Zbawiciela w grobie przez Nikodema i Józefa w Arymatei. Grób urządza się w jakiejś kaplicy lub na bocznym ołtarzu; przybiera się go uroczyście, oświetla lampami i świecami.
Kapłan po przyjęciu komunii wkłada do monstrancji Hostię Świętą; monstrancję okrywa białym przejrzystym welonem, aby przypominał prześcieradła, w które owinięto Ciało Zbawiciela przed złożeniem do grobu. Po nieszporach lub zaraz po liturgii Darów uświęconych przenosi kapłan monstrancję w uroczystym pochodzie do grobu i tam ustawia na tronie. Podczas pochodu śpiewa się responsorium „Odszedł nasz Pasterz, źródło wody żywej", lub inną pieśń omawiającą mękę Pańską. Po ustawieniu monstrancji modlą się wszyscy po cichu, dopóki nie będzie przeniesiona do grobu i puszka z Najświętszym Sakramentem.
Najstarsze wzmianki o pogrzebie Chrystusa pochodzą z drugiej polowy 10 wieku. Żywotopisarz św. Ulrycha (+ 973), biskupa Augsburskiego, podaje, że św. biskup po rozdaniu komunii wiernym w Piątek Wielki chował Najświętszy Sakrament w kościele św. Ambrożego i nakrywał kamieniem; dokładniejszych wiadomości o tym obrzędzie w prowincji Augsburskiej nie mamy. Żyjący w tymże wieku św. Dunstan (+ 988), biskup Kantuaryjski, ujednostajniając zwyczaje istniejące w Brytanii, dozwala zachować nadal obrzęd liturgicznego pogrzebu Chrystusa i ustala, w jaki sposób ma się odbywać: Na jednej stronie ołtarza należy przygotować coś na kształt grobu; zaraz po adoracji krzyża diakoni owijają krzyż prześcieradłem i wśród odpowiednich śpiewów niosą go do przygotowanego grobu i tam składają; potem następowała Msza z Darów uświęconych; po nabożeństwie przy grobie śpiewano psalmy aż do rezurekcji. Późniejszym świadkiem składania w grobie krzyża jest Jan, biskup z Avranches, potem arcybiskup z Rouen. Jeszcze jako biskup w Avranehes, więc przed r. 1070 pisze, iż po adoracji krzyż omywano winem i wodą na pamiątkę, że z boku Pana Jezusa wyszła krew i woda; po obmyciu zaś przenoszono krzyż do miejsca mającego podobieństwo grobu i tam zostawał do niedzieli.
Dwa przeto były sposoby odtwarzania liturgicznie pogrzebu Pana Jezusa: jedni składali w grobie Najświętszy Sakrament, inni krucyfiks. Polska przyjęła drugi zwyczaj i zanoszono do grobu krzyż. Oto przebieg obrzędów pogrzebowych według płockiego Ordinale:
Po odmówieniu komplety celebrans z duchowieństwem szedł do miejsca, gdzie był złożony krzyż ku adoracji. Zaczynał się śpiew: „Ponad wszystkie drzewa cedrów tyś jest najszczytniejsze, bo na tobie zawisł żywot świata, na tobie Chrystus zatryumfował i śmierć zwyciężyła śmierć na wieki". Przy rozpoczynaniu tej antyfony wszyscy klękali i pochylali głęboko głowę, ale zaraz wstawali. Podczas śpiewu diakon z subdiakonem podnosili krzyż i tak go trzymali. Celebrans mówił modlitwę: „Wejrzyj, błagamy cię, Panie, na te sługi swoje, za których Pan nasz Jezus Chrystus nie zawahał się wydać w ręce grzeszników i ponieść śmierć krzyżową". Przyciszonym głosem zaczynali śpiewać: „Jako baranek na zabicie wiedzion był, a chociaż okrutnie się z nim obchodzono, nie otworzył ust swoich: wydał się na śmierć, ażeby dać życie ludowi swojemu: wydał na śmierć życie swoje, ale do złoczyńców go zaliczono". Podczas tego śpiewu diakon z subdiakonem trzymając krzyż poziomo nieśli go do grobu: tam składali i po złożeniu okrywali. Po okryciu krzyża śpiewano responsorium o zapieczętowaniu grobu i postawieniu straży. W końcu celebrans mówił modlitwę: „Panie Jezu Chryste, któryś w godzinie komplety był pochowany i przez niewiasty żałośnie opłakiwany, dozwól nam płakać nad męką twoją, abyśmy święcąc jej pamiątkę, z wygnania przeszli do ojczyzny, z trudów do opocznienia, ze śmierci do błogiej radości z oglądania ciebie".
Pod koniec 15 wieku zaraz po nieszporach krzyż składano w grobie. Tak było we Włocławku, gdzie jednak udział w pogrzebie Pana Jezusa brała tylko kapituła katedralna i starsi wikariusze. Tam naprzód odmawiano 7 psalmów pokutnych, po nich antyfonę „Chrystus posłusznym się stał dla nas aż do śmierci, a śmierci krzyżowej". Prałaci okadzali krzyż i zanoszono go do grobu śpiewając „Oto jak umiera sprawiedliwy". Po przykryciu krzyża celebrans mówił modlitwę i śpiewając responsorium o zapieczętowaniu grobu i straży odchodzili.
Na początku 16 wieku zaczyna w Polsce powstawać nowy zwyczaj przy pogrzebie Chrystusa: w grobie składano nie tylko krzyż, lecz i Najświętszy Sakrament; mówią o tym nowym zwyczaju mszał krakowski z roku 1515 oraz mszał płocki z 1520. Wówczas w Płocku zaraz po nieszporach rozpoczynał się pochód pogrzebowy: naprzód szli dwaj klerycy ze świecami, za nimi niesiono wodę święconą i kadzielnicę; potem kapłani nieśli Najświętszy Sakrament i krzyż. Podczas pochodu śpiewano: „Oto jak umiera sprawiedliwy, ale nikt nie bierze do serca: mężowie sprawiedliwi odchodzą, a nikt się nie zastanawia: przez niegodziwość zgładzony został i w pokoju będzie o nim pamięć. Jako baranek wobec strzygącego zamilkł i nie otworzył ust swoich, po męce i sądzie zgładzony był". W grobie umieszczano Najświętszy Sakrament i krzyż; grób pokrapiano wodą i okadzano; Najśw. Sakrament celebrans okrywał welonem. Odchodząc śpiewali o zamknięciu grobu i straży. Odtąd aż do rezurekcji przy grobie paliły się świece i odmawiano psalmy; zastrzegano jednak, by w tych kościołach, gdzie czuwanie bez przerwy jest niemożliwe, nie umieszczać w grobie Najśw. Sakramentu, lecz tylko krzyż. Według mszału krakowskiego diakon z subdiakonem nieśli do grobu krzyż lub figurę Pana Jezusa, celebrans idąc za nimi niósł Najśw. Sakrament w korporale.
Pod koniec 16 wieku noszenie krzyża przez celebransa wszędzie ustaje i Najświętszy Sakrament w grobie jest uroczyście wystawiany. Siad noszenia krzyża pozostał o tyle, że u stóp grobu na jakimś dywaniku układa się krucyfiks i wierni po oddaniu hołdu Panu Jezusowi ukrytemu w Najśw. Sakramencie krzyż ze czcią całują.